Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu wzięła go w ręce mała dziewczynka zbierająca przydrożne kamyki. Umyła wszystkie i otoczyła troską, wręcz jakby była kolekcjonerem. Dopiero po latach, gdy odkopała swoje skarby z dzieciństwa, dostrzegła w diamencie dużą wartość.
Autor: Małgorzata